Nie no coś tu kurcze jest nie tego....
Młode małżeństwo chce kupić mieszkanie, jest program rządowy RODZINA NA SWOIM...
Który ma być pomocny, ułatwić i takie tam...
Nie dość że bierzesz kredyt na cholerne 30 lat spłacisz im dwa razy tyle to jeszcze aby w ogóle dostać kredyt kupić mieszkanie... Musisz mieć 10 tysięcy...
No cos tu chyba jest nie tak...
Formalności w banku to jakiś tysiąc oczywiście po to by uruchomili kredyt...
Pan Notariusz bierze ponad 4 tysiące... Bez komentarza...
Aby było bezpieczniej kozysta się z biura nieruchomości, nikt przecież nie chce kupić mieszkania, które jest nie daj Boże zadłużone, no wiec za bezpieczeństwo i sprawność działań trzeba zapłacić kolejne 5 tysięcy...
Jeszcze oczywiście wkład własny, jeśli nie masz wkładu własnego to bank weźmie kolejne 6stówek za to że go nie masz...
Paranoja jakaś...
Zdzierają kase z ludzi niesamowicie...
2 komentarze:
2 razy tyle? To i tak dobrze. Przy takim czasie spłaty norma to tak z 5 razy tyle albo więcej. Proponuję poczytać książki Roberta Kiyosakiego. Ja po ich przeczytaniu zrezygnowałem z pomysłu pt. kredyt na mieszkanie. I po reklamie.
Eh, to się nazywa pomagać rodzinie. Chyba ten dobry start tyczy się tylko i wyłącznie wymuskanym bogaczom, którzy chcą pokazać że ich pociechy mogą sobie na to pozwolić. Ja to tak widzę.
Prześlij komentarz