Niestety te dwa pojęcia bardzo mi się z sobą wiążą...
W kościele bierze się pieniądze właściwie za wszystko...
Komunia? Chrzciny? Ślub? Rocznica? Urodziny? Intencja?
Nie ma sprawy... Tylko zapłać ile się należy...
To, ile się należy kryje się pod CO ŁASKA...
CO ŁASKA ALE PINCET SIĘ NALEŻY
Bardzo szanuję kościół jako miejsce, jednak jako instytucję... Tu już jest gorzej...
Wiem że to nie jest tak, że każdy ksiądz chce trzepać kasę na tym BIZNESIE...
Bo jakby nie patrzeć zrobił się z tego biznes i to niemały...
Dziś w kościołach są cenniki.
Za komunię tyle, za chrzciny tyle, za ślub tyle...
Za ślub musiałabym zapłacić księdzu 400zł...
2 lata temu było taniej...
Widocznie stwierdzili że skoro chcę wziąć ślub to zapłacę ile zaśpiewają...
Gdy już pojawię się na mszy co zdarza się rzadko, tu mam swoje zdanie ale to osobna sprawa, nigdy nie daję pieniędzy...
Dlaczego ja mam się dokładać do nowego auta proboszcza?
Zawsze na potrzeby kościoła, na remont... 3 lata zbierają na remont a nic się nie dzieje. I co? Gdzie ta kasa?
Jak widzę te babinki oddające swoje ostatnie grosze na kościół... Ehh
Szkoda gadać...
Rydzyk to zupełnie inna spraaawa...
Ten to nieźle kombinuje.
Takie rzeczy opowiadać... A wierzyć w nie, znów inna sprawa...
Manipulacja przede wszystkim...
Tak samo jest z przyjmowaniem kolędy w domu...
Czekają na te koperty jak sępy...
A jak nie mam?
Albo nie przyjąć albo przyjąć i czekać aż za rok dam ominie moje mieszkanie...
4Pieniądze, pieniądze...
Zawładnęły światem w każdej sferze życia...
Niestety...
2 komentarze:
Temat rzeka. Osobiście coraz bardziej oddalam się od kościoła, nie skłaniam się jednak ku żadnej innej religii. Bynajmniej nie oznacza to, że jestem ateistą, wręcz przeciwnie, moja wiara z czasem jest coraz mocniejsza. Ciekawe, że każda religia mówi swoim wyznawcom, że jest tą jedną jedyną i tylko Ci, którzy ją wyznają mają szansę na zbawienie. Jakoś trzeba przecież tych wyznawców zatrzymać, prawda? Tak oto tworzą się między ludźmi podziały. A najlepiej, żeby jeszcze się bali owego Boga, wtedy będą podatni na wpływ. No i jeszcze jedna kwestia: kościół mówi nam, że mamy dusze, w dodatku nieśmiertelne, a ja pytam gdzie w tych wszystkich ceremoniach, rytuałach i tym podobnych jest miejsce na duchowość? Czy nie ona głównie powinna być istotą religii? Chrześcijaństwo już tak obrosło zewnętrznością, że zwyczajnie do mnie nie trafia. Zdaję sobie sprawę, że po takim wywodzie nie mam co liczyć na zbawienie wg zagorzałych katolików, ale jakoś mnie to nie martwi. Nasuwa się cytat "Ogarnia trwoga w kościołach potomków pogan. Tylko się boją, czy naprawdę wielbią Boga?" Pozdrawiam
Witam Olu, w tej czarnej godzinie nocy. Zgadzam się z Tobą, że kościół w dużym stopniu zszedł na psy. Jezus nie założył kościoła jako instytucji, by sępić kasę od biednych parafian. Że tak się wyrażę, u nas kościół idzie w parze z polityką - w obu przypadkach nie patrzy się na ideę tylko na zysk w postaci pieniędzy. W takiej Szwecji politycy muszą pracować na swoje utrzymanie w swoich zawodach, a partia i inne badziewia są hobbistycznie. To samo powinno być u nas. Ksiądz powinien mieć rodzinę i zarabiać na nią - w szkole jako katecheta/ksiądz, czy w innej branży.
Tak.. teraz wiele rzeczy się kryje pod maską niewinności.
Pozdrawiam
Prześlij komentarz