Bardzo często spotykam się dziś z pewnym zjawiskiem...
Każdy z nas ma prawo do zawierania związków czy to formalnych czy nieformalnych...
Jesteśmy przecież wolnymi ludźmi...
Jednak często presja otoczenia jest tak silna że robimy coś wbrew sobie...
A mianowicie bierzemy ślub... BO?? Bo jest ciąża...
Niektórym wydaje się że jak wezmą ślub to dziecko będzie ślubne... Moim zdaniem to nic nie zmienia, dziecko itak jest nieślubne, ja pojmuję to w ten sposób że ślubne dziecko jest wtedy, gdy zostaje poczęte PO zawarciu związku małżeńskiego.
Inni zaś biorą ślub BO TAK CHCĄ RODZICE... Co dla mnie jest kompletnie niezrozumiałe...
Rodzice potrafią wykorzystywać to że dzieci są do nich przywiązane, być może licza na ich pomoc, mieszkają z nimi... Różnie bywa... Jednak z pewnością nie jest to dobry pomysł bo często prowadzi do rozwodu lub innej tragedii...
Mam tu bardzo poruszający przykład.
Blok na przeciwko... 8 piętro, poniedziałek.
Wprowadza się młoda para, która zaledwie w sobotę wzięła ślub...
Układ bloków jest taki że moje okna wychodzą na ich balkon.
Dziewczyna rzuciła się z balkonu z 8 piętra...
Jak się później okazało była w ciąży, do ślubu zmusili ją rodzice... Zrobiła to zaraz po wujściu matki, która wracała już do siebie po ślubie...
No i po co to??
Po co marnowac komuś życie?
Co innych interesuje czy Ci ludzie są po ślubie czy żyją jak to się mówi na kocią łapę?
Dlaczego nie zajmiemy się własnymi sprawami i zmartwieniami?
To ich życie...
Oni decydują...
Nie wiem co w tym złego...
Nie można mieć kontroli nad całym światem...
Niech każdy żyje jak chce...
Niby dla dobra dziecka... Jakie to dobro dziecka?
Albo będzie przechodzić przez rozwód rodziców, albo będzie świadkiem wiecznych awantur,
Co jest złego w nieformalnych związkach jeśli takiej parze to odpowiada?
Moja znajoma ma 2 dzieci jest już ponad 15 lat w związku nieformalnym i jest dobrze...
2 komentarze:
jestem pod wrazeniem Twojej osobowosci czytalem wszystko z lza w oku choc jetem dominujacym Panem. pan_andrzej1@wp.pl
Powiem Ci tak, Olu.
To prawda, że rodzice roszczą sobie prawo do naszego życia. Niby jesteś wolny i możesz robić co chcesz. Dorosłość i podobne sprawy, a na każdym kroku słyszysz 'Kto się mną zajmie na starość? na ciebie i tak nie będę mogła liczyć...'. Ja tak słyszę co dzień. Co się tyczy związków, to rodzice dlatego tak mówią że ślub powinien być itd, bowiem boją sie co tez ludzie o tym powiedzą. Eh... Taka głupia ta nasza polska mentalność.
Prześlij komentarz