Tolerancja... Jak wiadomo w Polsce mamy z nią prblem... Ale czym innym jest tolerancja obcokrajowca, nieznanego nam geja czy zupełnie obcego "dziwoląga" spotkanego na ulicy niż tych samych osób ale będących naszymi bliskimi... Łatwiej jest oceniać obcych, niezwiązanych z nami emocjonalnie.
W różnych programach tj np Rozmowy w toku można zobaczyć wiele że tak powiejm barwnych postaci... Kobieta przebrana za elfa uważa że jest prawdziwym elfem, strzela z łuku i mieszka w rajskiej krainie, facet wyglądający jak kot, z rozdwojonym językiem, wszczepionymi wąsami i tatuażami na całym ciele czy kobieta, której twarzy w ogóle nie widać bo zasłaniają ją setki kolczyków... Przykłady takich ludzi można mnożyć...
Zmierzam jednak do tolerancji, którą czasem ciężko... Wielokrotnie słyszałam od znajomych stwierdzenie "jak miałbym/miała takie dziecko to chyba bym zabiła albo wywaliła z domu".
Mówią tak, bo są pewni że ich dziecko nie będzie "odstawało" od reszty dzieci w jego wieku.
Wiadomo że każdy z nas ma pewne oczekiwania i ambicje względem własnych dzieci tj: jak będzie chodziło ubrane, czy skończy studia, czy będzie się dobrze prowadzić... Ambicje i marzenia są normalne ale czy mogą być wyznacznikiem naszej miłości i akceptacji własnych dzuecki??
Dla mnie osobiście to jest niepojęte ale okazuje się że tak się zdarza...
Dlaczego tak ważne jest dziś zdanie sąsiada na temat naszej rodziny?
Dlaczego rywalizujemy czyje dziecko jest mądrzejsze?
Dlaczego zmuszamy do realizacji naszych ambicji?
Nie można po prostu kochać?!...
Cieszyć się że je mamy?!....
1 komentarz:
Masz rację w tym co piszesz. Przyznam się szczerze, że sama mogłabym się złapać na takich myślach. Ale to się bierze z głębi. Nikt nie chce, żeby jego dziecko, bliski cierpiał przez to, że nie jest akceptowany. Co nie zmienia faktu, że raczej daleko mi do stwierdzeń "Gdybym miała takie, a taki dziecko- wyrzuciłabym z domu". Wychodzę z założenia, że dopóki nie poznasz człowieka, nie możesz go ocenić w żaden poważniejszy sposób (wiadomo, pierwsze wrażenie i tak jest nieuniknione) .
Jedyne, czego nie toleruję to głupoty i tym podobnych.
Prześlij komentarz