Dziś będzie o zjawisku, które pewnie nikogo już nie zaskakuje...
Mianowicie o braku sprawiedliwości ze tak powiem zawodowej.
Mieszkam na śląsku, więc otaczają mnie kopalnie...
Mam męża górnika więc jestem w temacie...
W jakich warunkach pracują górnicy to raczej wiadomo...
W jakich zaś pracownice biurowe też...
Różnica wydaje się być oczywista...
Niestety oczywista jest jedynie teoretycznie...
W praktyce wygląda to tak, że górnik dostaje napój "z witaminami", za który musi później zapłacić z własnej pensji...
Pracownik biurowy zaś ma zawsze pod ręką dystrybutor z MARKOWĄ wodą mineralną, kawę, herbatkę... I to wszystko oczywiście za darmo:):)
Panie w biurach są nie dość że niezbyt miłe (jak wszędzie) to jeszcze odmawiają wykonania swojej pracy no bo już jest za 5 14....
A co to kogo interesuje? Praca do 14 to do 14... A że górnicy mają raczej cięte jęzory....
A teraz to, co śmieszy mnie najbardziej...
Owe pracownice, domagają się dodatków, które przysługują górnikom...
Barbórka, węgiel...
Za co?
Za ciężkie warunki pracy?
Najlepiej jest wzbogacać się czyimś kosztem i pracą...
Śmiech na sali!!!
1 komentarz:
niestety sprawiedliwości w naszym kraju nie znajdziemy i to dotyczy każdej dziedziny naszego życia zarówno pracy jak i całej reszty, to jak walka z wiatrakami...łatwo jest "przełknąć" owy fakt jeśli nie dotyczy nas on bezpośrednio ale kiedy za nasza ciężką pracę ktoś inny otrzymuje super premie...wtedy krew człowieka zalewa, pozdrawiam serdecznie-Eris
Prześlij komentarz