Dzisiejsze nieśmiałe dziecko, to to, z którego wczoraj się śmialiśmy.Ronald Russell
Dzisiejsze okrutne dziecko, to to, które wczoraj biliśmy.
Dzisiejsze dziecko, które oszukuje, to to, w które wczoraj nie wierzyliśmy.
Dzisiejsze zbuntowane dziecko, to to, nad którym się wczoraj znęcaliśmy.
Dzisiejsze zakochane dziecko, to to, które wczoraj pieściliśmy.
Dzisiejsze roztropne dziecko, to to, któremu wczoraj dodawaliśmy otuchy.
Dzisiejsze serdeczne dziecko, to to, któremu wczoraj okazywaliśmy miłość.
Dzisiejsze mądre dziecko, to to, które wczoraj wychowaliśmy.
Dzisiejsze wyrozumiałe dziecko, to to, któremu wczoraj przebaczyliśmy.
Dzisiejszy człowiek, który żyje miłością i pięknem, to dziecko, które wczoraj żyło radością.
Mądre i pouczające słowa...
Do tej pory nie mówiłam o sobie więc może czas zacząć:)
Wiem że poniekąd wracam do tematu ale jest on mi bardzo bliski...
Staram się o dziecko od pół roku...
Przeżywam to każdego dnia, kupuję testy z nadzieją że dziś będą dwie kreseczki, chodzę do lekarza z nadzieja ze powie że się udało że test się pomylił, jakie to piękne ale i okrutne...
Dlatego strasznie męczą mnie tragedie dzieci...
Sama byłam w domu dziecka i wiem... Nie jest to najwspanialsze doświadczenie...
Tak bardzo chciałabym je wszystkie zabrać, dać miłość, ciepło, to wszystko czego rodzice nie mogli z różnych powodów...
Większość gdzieś się zagubiła, straciła kontrolę nad życiem, nad piciem...
Niestety większość rodziców takich dzieci ma inne priorytety niż wychowywanie dziecka... Tania wódka z mety, jest wszystkim co im potrzebne do egzystowania... Cała reszta?... Nic ważnego...
Ci ludzie nawet nie wiedza jak bardzo potrafią krzywdzić....
Przywieźli kiedyś braci... 2 i 4 lata.. Nie umieli powiedzieć nic prócz przekleństw oczywiście...
Zdarzają się tacy, którzy chcą wszystko naprawić... Odwiedzają dziecko raz, kolejny, jeszcze jeden i cisza... Dziecko czeka, wpatrując się w okno...Nie ma... Jeśli taki rodzic już nie wraca, to lepiej dla dziecka...
Jak ma pokazać się tylko jak przypomni sobie że ma dziecko (co najczęściej następuje po wypiciu) to lepiej by go nie było... By dziecko skupiło się na sobie, by wyleczyło swoją psychikę, odzyskało równowagę, którą tacy ludzie potrafią zniszczyć...
Temat dla mnie nie do wyczerpania, budzi we mnie ogromne emocje, towarzyszy każdego dnia...
Dziecko to najwspanialszy dar od Boga, jednak... Nie każdy szanuje Boga i jego dary...
2 komentarze:
Święta prawda. Dziecko to dar od Boga, tylko niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy. Czasem wykorzystują Je tylko dla własnych potrzeb, a nie dostrzegają tego co w Nim jest najpiękniejsze. Kiedy widzi się, nawet idąc ulicą, dziecko które jest szczęśliwe i uśmiechnięte, wtedy takie ciepło ogarnia serce i mimowolnie na twarzy pokazuje się uśmiech. Przynajmniej tak jest w moim wypadku. Dlatego ja z całego serca Ci życzę, abyś taki dar od Boga otrzymała.
Witaj.
Prawdą jest to co napisałaś. I tutaj rodzi się we mnie pewien inny, nieco odbiegający od Twojej notki temat. Dlaczego homoseksualiści nie mogą adoptować dziecka? Jak dla mnie dziecko zasługuje na miłość, bez względu na to kto mu ją ofiaruje. Ale wg prawa lepiej jeśli dziecko jest w domu dziecka, niż jest z tzw. 'pedałami' albo 'lesbami'. Tak to wygląda.
Moja dobra koleżanka z gimnazjum i podstawówki miała rodziców alkoholików. Nie raz się było u nich, gdy ci byli na haju. Smród, bród i żal.
Zobaczysz. Uda Ci się. Poczekaj jeszcze troszkę, a mały dzieciaczek zaszczyci Cię swą obecnością :*
Pozdrawiam ! :***
Ps. U mnie nowa notka.
Prześlij komentarz