piątek, 4 czerwca 2010

...

Zastanawiałam sie o czym napisać, wiele jest tematów do poruszenia...
Stanęłam przy oknie i w zamyśleniu obserwowałam... Mój wzrok przykuł pewnien człowiek z wózkiem grzebiący w śmieciach... Przykra sprawa, choć są tacy, którzy robią to o dziwo z wyboru...
Jak tak na niego patrzyłam, zaczęłam się zastanawiać kim jest... Utrzymuje z tego rodzinę? Czy w ogóle ją ma? Zbiera na alkohol? Jest wykształcony czy może nie chciało mu się uczyć?
Przypomniał mi się mój kuzyn, buntownik (taki wiek) twierdzi że jak nie zda to pójdzie po śmietnikach puszek szukać... Naiwny... Prawda jest taka że nawet wolnego śmietnika w mieście nie ma... Dla jednych to śmieszne dla innych dziwne ale niestety tak jest...
Wiele razy widziałam jak traktuje się takich ludzi, a przecież nie nam ich oceniać... Przecież to wcale nie musi być zła osoba...
Niestety stereotym mówi że jest to pijak, zbiera na alkohol jest głupi, tępy i w ogóle lepiej nie podchodzić...
Jest u mnie w mieście taka rodzina, fakt jak po nich sie jedzie windą to... Coś strasznego po prostu...
Ale mają mieszkanie, kobieta pracuje, mają dzieci, nie wystarcza pieniędzy, on nie ma pracy bo nie ma wykształcenia, więc zbiera co się da...
Wnioski nasuwają się same...
Pochopną oceną możemy tylko kogoś skrzywdzić...

5 komentarzy:

forbidden. pisze...

Ja jestem zdania, że człowieka najpierw trzeba poznać, a potem oceniać. I ostatnio w tym się utwierdziłam. Książki nie ocenia się po okładce.

Karolina pisze...

Masz 100% racji. To jest dziwne... Ludzie nie chcą byc oceniani, a sami to robią. Ja wychodzę z założenia, że człowiek jest tylko człowiekiem, każdy popełnia błędy, nie każdemu się w życiu udaje, każdy ma prawo do własnego wyboru.. I to jego sprawa.. "Żyj i daj żyć innym.."

Witostr pisze...

Wszelkie stereotypy, uogólnienia na temat ludzi na zasadzie oceniania wszystkich wg jednego przedstawiciela danej grupy to nonsens. Polecam utworek Cirsona "50gr" - mam nadzieję, że nie pomyliłem tytułu. Co do oceniania najlepiej w ogóle tego nie robić, choćbyśmy nie wiem jak dobrze znali daną osobę. Jest różnica między oceną jakiegoś zachowania, a całego człowieka na podstawie tego zachowania właśnie. Opcja nr 2 nie powinna mieć racji bytu.

Matio pisze...

Nie oszukujmy się. Ludzie - a już tym bardziej Polacy - to zacofany gatunek. Jeden drugiemu by zabrał ostatni kęs chleba dla własnego zaspokojenia apetytu. Dziwne nie?
Kiedyś siedziałyśmy po zakończeniu roku z dziewczynami na ogródkach Lecha w Parku. Podszedł do nas starszy pan i poprosił o złotówkę na bułkę. Pochwalił nam się że wraca z Caritasu. Tam się wykąpał i dostał nowe ubrania. To było takie... wzruszające? Nie typowe. Dostał tą złotówkę a potem dziękował i powiedział, żę się za nas pomodli.
Poza tym wiesz, że bezdomni dlatego piją (np w zimie) wódkę, by przetrwać chłód nocy albo dnia. Ot co.

Alex pisze...

Ale niestety paradoksalnie ta wódka w zimie może ich właśnie zabić...